Wieniec

Żelbetowy wieniec na poziomie stropu należy do elementów traktowanych po macoszemu w trakcie budowy domu. Zdecydowanie większa uwagę przykłada się do stropu, dbając zarówno o właściwe materiały jak i samo wykonanie. Ranga wieńca jest oczywiście niższa od stropu, jednak jego rolę można przyrównać do bezpiecznika w instalacji elektrycznej, o którego istnieniu zdajemy sobie sprawę dopiero w wyniku zaistnienia sytuacji wyjątkowej – w przypadku klasycznych bezpieczników będzie to gwałtowny skok napięcia, dla wieńca wybuch w instalacji CO lub rzadziej występujące trzęsienie ziemi.

Podstawową rolą wieńca jest obwodowe spięcie konstrukcji domu, dzięki czemu w przypadku lokalnej utraty stateczności/nośności elementów konstrukcyjnych (wybuch w kotłowni – dziura w ścianie/zawalenie fragmentu stropu) zminimalizujemy ryzyko wystąpienia katastrofy postępującej – zawalenia się większej części domu.

Żelbetowy wieniec standardowo ma wymiary w przekroju 24 x 24 cm i spoczywa na każdej ścianie nośnej. Typowe zbrojenie, zdolne przenieść normowe siły związane z sytuacjami wyjątkowymi to 4 pręty o średnicy 12 mm rozstawione w narożnikach kwadratowych strzemion fi8 w rozstawie 25 cm.
W przypadku wieńca kluczowe są dwa detale na które musimy zwrócić uwagę: 1) połączenie prętów w narożnikach, 2) zakotwienie zbrojenia stropu w wieńcu.

Od strony wykonawczej, najpopularniejsze są dwa rozwiązania wykonania wieńca. Pierwsze z nich polega na zaszalowaniu wieńca, czyli otoczeniu ścian deskami, które zapobiegną wylaniu mieszanki betonowej w trakcie betonowania. Drugi, rzadziej spotykany, to kształtki wieńcowe, czyli gotowe drobnowymiarowe elementy betonowe, które oferuje część zakładów prefabrykacji w kraju. Ich zaletą jest czas montażu, pewność, że deski się nie rozejdą oraz łatwość montowania samodzielnie – co zwłaszcza dla nas było kluczowym argumentem. Z naszego doświadczenia wynika, że warto zwrócić uwagę na to, czy kształtki są zbrojone. Niestety, kupiliśmy kształtki niezbrojone, przez co ich poziomowanie na zaprawie cementowej przy pomocy gumowego młotka często kończyło się złamaniem.

Razem z wieńcem wylaliśmy także tak zwane zamki, czyli luki między płytami kanałowymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *