Strop – płyty kanałowe

Kolejny ważny etap już za nami – mamy strop! Co prawda już od dwóch miesięcy, ale dopiero teraz nadszedł czas aby podzielić się tą nowiną z resztą świata :)

W przypadku naszej technologii budowania – my + ojcowie, realny wybór stropu zamyka się na dwóch możliwościach: Teriva lub płyty prefabrykowane. Teriva jest oczywiście rozwiązaniem znacznie bardziej pracochłonnym – konieczność wniesienia na poziom stropu belek, pustaków (garnków), wykonania żeber rozdzielczych, dozbrojenia stref przypodporowych. W porównaniu z płytami prefabrykowanymi ma zasadniczo dwie zalety, pierwsza – cena, jest obiektywna. Wycena materiałów Terivy wypadła korzystniej niż płyty prefabrykowane + dźwig niezbędny przy montażu. Druga zaleta Terivy należy do zbioru „prawideł” budowlanych, czyli oklepanych haseł, którymi posługują się majstry, nie będąc w stanie do końca ich uzasadnić. Prefabrykaty klawiszują, co każdy widział w mieszkaniu swoim/ciotki/babci w bloku z wielkiej płyty. Charakterystyczne podłużne rysy/wybrzuszenia powstające na łączeniu płyt prefabrykowanych, pieczołowicie gipsowane przez ojców/wujków/dziadków tylko po to, aby po upływie roku znów się ujawnić – never ending battle.

Dlaczego zatem zdecydowaliśmy się na rysy i coroczne zgrzytanie zębami?
Obecnie produkowane płyty stropowe mają na brzegach zamki, czyli dodatkowe wklęśnięcia, które zalewa się na budowie betonem. Ich celem jest zmniejszenie ryzyka klawiszowania płyt. Dodatkowo zazbroiliśmy zamki w strefach podporowych, co z jednej strony zwiększa stabilność konstrukcji na wypadek niezaplanowanych wydarzeń (wybuch/trzęsienie ziemi) a z drugiej zmniejsza prawdopodobieństwa wystąpienia rys. Jednak najważniejszym zabezpieczeniem na wypadek wystąpienia rys jest zastosowanie ozdobnych, drewnianych belek w miejscach łączenia płyt. Docelowo będziemy zmierzać w tę stronę, więc spękania nam nie straszne – nie będą widoczne z uwagi na belki.

 

Dodam jeszcze kilka słów o wyborze płyt stropowych. W przypadku domów jednorodzinnych istnieją dwie możliwości: płyty żerańskie oraz strunobeton. Płyty strunobetonowe wymagają bardziej zaawansowanej technologi ze strony zakładu prefabrykacji oraz umożliwiają przekrywanie dużych rozpiętości (powyżej 6 m pomiędzy ścianami nośnymi). Oczywiście są również droższe, jednak konkretny stosunek zwykłych płyt żelbetowych do strunobetonu zależy od odległości do zakładów prefabrykacji – koszty transportu odgrywają niebagatelną rolę w wyborze najlepszego rozwiązania.

Sama operacja – rozłożenia płyt, zajęła w naszym przypadku 3 h. W tym czasie udało się położyć 117 m2 stropu. Na górze potrzebne są dwie osoby – sterujące płytą na przeciwległych końcach. Na dole potrzebna jest osoba do zaczepiania zawiesia – może to przypaść kierowcy, który przywiózł płyty. Niezbędny jest oczywiście dźwig, ze zorientowanym dźwigowym, co na szczęście nas spotkało.

Przygotowanie ścian do położenia płyt (kształtki wieńcowe/wieniec opuszczony/podmurówka z cegły pełnej) to temat na inną rozmowę, podobnie jak zalewanie wieńca po ułożeniu płyt – do usłyszenia przy okazji następnego wpisu!

Grzesiek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *