Poszycie dachu

Kolejnym krokiem po wykonaniu więźby dachowej jest zakrycie elementów drewnianych poszyciem, którego główną rolą jest zapobieganie dostawaniu się wody opadowej – stanowi podstawową barierę wodoszczelną. Na rynku dominują dwa rozwiązania: membrana dachowa lub sztywne poszycie w postaci deskowania lub płyt OSB pokrytych papą.

1

W naszym regionie najczęściej stosowane są membrany dachowe. Wynika to głównie z przystępnej ceny materiału jak i niskiej pracochłonności co przekłada się na niewielki koszt robocizny.

2

Sztywne poszycie jest koszto- i pracochłonne. Do ceny materiału drzewnego (deski powinny wyjść taniej od płyt OSB) należy doliczyć papę, lepik, gwoździe. Całościowy koszt takiego poszycia może osiągnąć poziom tańszych, docelowych pokryć dachowych, takich jak np. blachodachówka.

3

Dlaczego w takim przypadku zdecydowaliśmy się na sztywne poszycie, oparte na płycie OSB-3 pokrytej papą?
– sztywne poszycie stanowi niejako przy okazji tarczę zwiększającą sztywność dachu w kierunku podłużnym, dla naszego dwuspadowego dachu jest to ważna cecha,
– płyta OSB lub deskowanie nie ulegnie degradacji pod wpływem promieni słonecznych, przedziurawieniu przez ptaki, kuny, itd.
– papa na deskowaniu daje nam czas na wybór i wykonanie docelowego pokrycia dachu; w tym sezonie budowlanym nie jesteśmy w stanie wygospodarować czasu niezbędnego do montażu dachówki,
– „Panie, budujesz na lata, co Pan będziesz dawał wiatroszmatę?” 😛

4

Garść porad o które jesteśmy mądrzejsi po wykonaniu sztywnego poszycia z płyt OSB pokrytego papą:
– płyty OSB są gładkie – wręcz śliskie, przez co:
   – nie wciągają zbyt szybko wilgoci (wyjątkiem są miejsca cięć),
   – trzeba pewnie je chwytać przy przenoszeniu, wciąganiu,
   – wyjście na „zewnątrz”, na płytę OSB przybitą do krokwi może skończyć się upadkiem – buty ślizgają się po OSB jak na lodowisku,
   – wbijanie gwoździ w płytę OSB przy trudniejszym dostępie lub warunkach (lewa ręka, koniec wysięgu, zmrok) jest kłopotliwe – trzeba przebić się przez wierzchnią warstwę, po której gwóźdź się ślizga

4a

– gwoździe do wbijania płyt – tylko ciesielskie, prążkowane, ocynkowane; nie korodują, trzymają drewno aż miło i dobrze się nimi pracuje,

5

– próbowaliśmy dwóch sposobów rozwijania papy – prostopadłe i równolegle do spadku połaci; prostopadły, zaczynając od dołu gwarantuje szczelność pokrycia, woda nie ma prawa dostać się pod papę. Niestety jest to technika bardziej pracochłonna – trzeba przejść z rolką papy wzdłuż całego budynku, mając ją umocowaną na linie zakończonej krążkiem. Wariant równoległy do spadku połaci jest prostszy – ucinamy papę na długośc połaci, wędrujemy z nią do kalenicy i sruuu, papa sama się rozwija i naciąga – uwaga: nie wszystkie papy wytrzymują taki sposób rozkładania, rozsądniej jest kontrolować proces rozwijania,

6

– nie żałuj lepiku, wchodzenie później na dach w poszukiwaniu niedoklejonego paska papy zrobi gorzej dla Twojego zdrowia psychicznego niż wydane pieniądze na więcej lepiku,

7

– każdy papiak z podkładką stanowi potencjalne miejsce nieszczelności! wszystkie przybite papiaki powinny zostać zakryte nachodzącym, kolejnym paskiem papy,

8

– wraz z postępami w przybijaniu płyt i nakładaniu papy przybijaj kontrłaty – uniemożliwią one odfrunięciu papy oraz stanowią podstawę szkieletu schodków do poruszania się po połaci,

8a

– spadek naszej połaci – mizerne 30 stopni to dla amatorów już całkiem sporo; zainwestuj w szelki, na allegro to niewielki koszt a kamień spadnie z serca Twojej żonie/mamie/teściowej

8b

– pamiętaj o rozsuwaniu płyt OSB o 0.5 – 1 cm, papie nic się z tego powodu nie stanie a będziesz miał pewność, że puchnące/kurczące się płyty nie spowodują szkód dla konstrukcji więźby,

8c

– warto kupić pas monterski w jednej z sieciówek budowlanych – będąc po drugiej stronie będziesz miał zawsze pod ręką młotek i gwoździe.

9

– widoki z kalenicy są ładne – zabierz ze sobą aparat 😉

10

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *