Elektryka – czyli ooo … serio DIY?

Każdy z nas ma „jakieś” pojęcie o elektryczności: dla niektórych wystarczy wiedza, że podłączając ładowarkę do gniazda 230V rozpoczniemy codzienną transfuzję dla naszego smartfona, inni potrafią zaprojektować sieć przesyłową wysokiego napięcia, najmłodsi natomiast ograniczają się do przeświadczenia, że zabawa śrubokrętem w pobliżu tych dwóch dziurek w ścianie wywołuje nagłą złość mamy/taty.

Jak to powiedział klasyk: „elektryka prąd nie tyka”, pytanie czy bez uprawnień sep-wskich warto porywać się na instalację elektryczną w naszym ulubionym – samorobnym – podejściu?

Rzadko staramy się przekonać Was, że nasze podejście jest jedyne słuszne, że wynajęcie fachowca jest z natury złe. Każdy przypadek, motywacja jest indywidualna, dlatego również i tym razem: garść myśli nieokrzesanych co można zrobić samemu i na co zwrócić uwagę.

  • prąd to nie przelewki – poczytaj, zrozum podstawy i dopiero wtedy kup kręgi 3×2.5mm2 YDYP w najbliższym markecie budowlanym,
  • standardem jest poprowadzenie przewodów 3×2.5mm2 do gniazd oraz 3×1.5mm2 do lamp,
  • dla uproszczenia przyjęliśmy zasadę: 1 pomieszczenie = 1 obwód gniazd, alternatywnie można analizować obciążenie poszczególnych pokojów i łączyć je w obwody mając pewność, że włączenie najbardziej energochłonnych urządzeń nie wywoła poboru większego niż 16A (typowe zabezpieczenie jednego obwodu gniazd),
  • zdecydowaliśmy się na rozwiązanie pseudo-inteligentne (inteligentni są ludzie, domy mogą być zautomatyzowane), co w pierwszym etapie przekłada się na combo:
    • włączniki dzwonkowe (odskakujące, naciśnięcie zmienia stan oświetlenia, po pozycji włącznika nie sposób rozszyfrować czy światło się pali czy nie),
    • do włączników od rozdzielni poprowadzona skrętka (UTP 5e), uwaga: do każdego włącznika!, wychodzi tego naprawdę sporo,
    • każdy punkt świetlny to oddzielny przewód 3×1.5mm2, analogicznie jak skrętka poprowadzony od rozdzielni do punktu świetlnego,
    • w rozdzielni niezbędny jest transformator zamieniający sieciowy prąd zmienny 230V na stały 24V,
    • w rozdzielni (właściwie potrzebna jest druga rozdzielnia) potrzebna jest cała bateria przekaźników bistabilnych ( http://www.fif.com.pl/produkt/26/247 ), do których podłączone zostaną: skrętka od włącznika, przewód zasilający lampę skojarzoną z włącznikiem,
    • w wariancie przyszłościowym dojdzie do tego sterownik PLC, dzięki czemu zautomatyzujemy światła w wygodny sposób; można zrobić to bez sterownika PLC, ale wszyscy którzy mają doświadczenia z Arduino/Rapsberry PI zdają sobie sprawę z efektu skali i trudności modyfikacji dużych układów.

Szczegóły techniczne poruszymy w odrębnym wpisie.

img_4461

img_3938

Tak wygląda nasza jeszcze nie skończona rozdzielnia:
img_4485

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *